Jak usunąć psu kleszcza?
Kleszcze to prawdziwa zmora. Do tej pory uznawało się, że są aktywne od początku wiosny aż do końca jesieni. Coraz […]
Kleszcze to prawdziwa zmora. Do tej pory uznawało się, że są aktywne od początku wiosny aż do końca jesieni. Coraz cieplejsze zimy sprawiają jednak, że kleszcze mogą być aktywne i groźne także zimą – wystarczy kilka cieplejszych dni, by na nowo zaczęły szukać żywiciela. Wtedy każdy spacer może zakończyć się sprowadzeniem do domu niechcianego i wyjątkowo niebezpiecznego szczękoczułkowca.
Jako że ludzie coraz częściej zabezpieczają się przed kleszczami – nie tylko poprzez stosowne preparaty, ale też właściwy ubiór – to warto poświęcić nieco więcej uwagi swoim wiernym pupilom, którzy tak dobrze chronieni już nie są. Najpopularniejsze są oczywiście preparaty. Różne spraye, płyny i krople sprawdzają się także w przypadku pcheł, więc psiak korzysta podwójnie. Jak już ustaliliśmy wcześniej – taka ochrona jest potrzebna przez cały rok. Dlatego też jedynym słusznym rozwiązaniem jest korzystanie z preparatów przez cały czas – oczywiście uwzględniając przy tym etykietę i zalecenia producenta.
Problem w tym, że pies – podobnie zresztą, jak i Ty – nie poczuje, że kleszcz właśnie zadomowił się w skórze swojego nowego żywiciela. Choć samo żądło jest stosunkowo duże, to samo „zakotwiczenie” nie sprawia bólu, bo wraz z żądłem, kleszcz wprowadza także swoją ślinę, która zawiera środek znieczulający. Od tego momentu kleszcz zaczyna żerować na swoim żywicielu i trzeba się go jak najszybciej pozbyć.
Co kleszcz może zrobić psu?
Co prawda, nie każdy kleszcz powoduje – lub przyczynia się – do chorób. Mimo to nie można zakładać, że kleszcz, który zaatakował Twojego psiaka, niczego nie spowoduje. Same objawy dzieli się na te związane z ugryzieniem, jak i te, które świadczą o chorobie, którą kleszcze przenoszą. Objawy związane z samym ugryzieniem zaczną pojawiać się już po kilku/kilkunastu godzinach, podczas gdy pierwsze objawy związane z chorobami mogą pojawić się dopiero po miesiącach.
Do najpopularniejszych objawów związanych z ugryzieniem można zaliczyć obrzęk w miejscu ukąszenia, obfite zaczerwienienia oraz zauważalne zwiększenie ciepłoty skóry – zarówno w centrum, jak i okolicach ugryzienia. Co prawda, takie objawy są raczej niegroźne i pies szybko wróci do pełni sił, ale wizyta u weterynarza i tak jest zalecana, bo psiak może potrzebować dodatkowych leków, które wspomogą odporność i łagodzą objawy usunięcia kleszcza.
Jak chronić psa przed kleszczami?
Usuwanie kleszcza na własną rękę wcale nie jest trudne – potrzebne są odpowiednie narzędzia, ale te łatwo kupić w sklepach zoologicznych za niewielkie pieniądze. Zastrzegamy, że zwykła pęseta kosmetyczna może nie wystarczyć. Z drugiej strony to ciągle lepsze rozwiązanie od – o zgrozo – łapania się za kleszcza gołymi palcami. Gdyby nie fakt, że niektórzy naprawdę tak robią, to nawet nie wspominalibyśmy o tym, a tak – przedstawiamy narzędzia, które powinien mieć każdy właściciel psa:
- szczypce do wyciągania kleszczy,
- haczyki do wyciągania kleszczy,
- pętle do wyciągania kleszczy.
Niektórzy polecają także specjalne pompki, które „wysysaj” kleszcza, jednak to rozwiązanie nie jest idealne – prawdę mówiąc, nie jest nawet skuteczne i stanowczo odradzamy pompki. Ogólnie można założyć, że ich fenomen polega na braku konieczności operowania narzędziami w pobliżu kleszcza. Pompka jest prosta w obsłudze i higieniczna, ale nieskuteczna, więc nie ma sensu z niej korzystać. Pompka może nawalić w wielu płaszczyznach – często jest bezużyteczna w przypadku psów o bujnej sierści i nie zawsze sprawdza się, kiedy kleszcz jest naprawdę duży. Czasami kleszcz jest w trudno dostępnym miejscu i wtedy także nie ma sensu sięgać po pompkę. Sam widzisz – za wiele tu „ale”, żeby uznać pompkę za coś godnego polecenia.
[produkty_sklepu id=”667″]
Szczypce, pętle i haczyki są dużo skuteczniejsze i tańsze. Dlatego też uważamy, że to jedyny słuszny wybór. Jeśli nie chcesz pozbyć się kleszcza na własną rękę, to lepszy od pompki będzie weterynarz.
Jak długo kleszcz siedzi w skórze psa?
Ile czasu minie, zanim kleszcz „napije się do woli”? Cóż, trudno jednoznacznie odpowiedzieć. Z drugiej strony, czy to pytanie ma jakikolwiek sens? W końcu kleszcza należy usunąć od razu, kiedy się go wykryje. Z każdym kolejnym dniem żerowania, kleszcz staje się większy. Dlatego też czasami zauważa się go w momencie, kiedy jest gruby i „napompowany”. To oczywiście niedobrze – kleszcza powinno się wykryć dużo wcześniej, kiedy jeszcze nie zdążył się zadomowić. Dlatego też po każdym spacerze powinno zrobić się odpowiednie oględziny – to zajmuje kilka chwil, a niweluje się w ten sposób naprawdę poważne choroby. Mowa nie tylko o kleszczowym zapaleniu mózgu, ale też boreliozie, anaplazmozie, piroplazmozie i kilku innych przypadłościach, które zagrażają życiu psa.
Wszelkie „odstraszacze” są więc koniecznością i to przez cały rok. Preparaty można podzielić na te, które:
- wylewa się prosto na skórę,
- są w formie tabletek do połknięcia,
- występują w formie sprayów.
Na uwagę zasługują także specjalne obroże, które mają określoną datę ważności, po której obroże tracą swoje właściwości. Zaznaczamy jednak, że wyposażenie się w takie środki i preparaty, wcale nie zwalnia Cię z konieczności ciągłego monitorowania swojego psiaka. W końcu żaden preparat nie zapewnia stuprocentowej skuteczności i trzeba się z tym liczyć.